Książka i ja

Czytasz?

[Recenzja] „Dengeki Daisy” – Kyousuke Motomi (tom 1)

Luty 17th, 2012

Okładka pierwszego tomu "Dengeki Daisy" Istnieje wiele znanych fikcyjne prawnicy na stronach książek, zdobiły srebrnego ekranu i telewizji w tych dniach. Mamy zakochał się od tych znaków i znaleźć się czeka z niecierpliwością na następne raty w ich życiu. Niektóre fikcyjne prawnicy wydają się wyróżniać w naszych umysłach, z różnych powodów, ich jasne głowy, ich przywiązanie do prawa, czy tylko ich wewnętrznego piękna. Intrygują nas z ich walki o prawo kontra złe, dobra ze złem, i przypominają nam, że są tylko ludźmi, też. Oto mały, pobieranie próbek z niektórych z najbardziej znanych prawników w fikcyjnych książek, filmów i telewizji. Nikt nigdy nie może zapomnieć Perry Mason, adwokata, który zawsze dostał się do dolnej części obudowy i pomógł jego klient zwycięstwo. Nie było żadnego przypadku zbyt trudne, zbyt czasochłonne dla niego, aby podjąć i wygrać. Ben Matlock był Perry Mason w pod koniec 1980 roku i na początku 1990 roku, tylko z niesamowitej południowej dobrego "ol chłopca wdziękiem i talentem do coraz się do i niektórych trudnych sytuacji po drodze. Gdy odwrócił się od telewizji myślimy znaków takich jak Susan Sarandon grał w kliencie. Regina Miłość była prawnikiem, który stracił swoje własne dzieci, z powodu problemu alkoholizmu. Teraz ona jest prawnikiem dla dziecka, który był świadkiem zbyt wiele w formie samobójstwa. Kto mógłby zapomnieć Atticus Finch, na adwokata podczas depresji w Zabić drozda? Atticus wziął na razie, że było prawie niemożliwe, aby wygrać, przypadek, w którym czarny człowiek jest oskarżony o zgwałcenie białej dziewczyny. Atticus wie, że czarny człowiek nie zrobić coś takiego i nie jest pewny, czy on może wygrać, ale jest na tyle silny, by stanąć do mieszczan i próbować pokazać im swoje własne bigoterii. On jest prawnikiem z czystego włókna świadomego i wybitnego moralnego.

Comments

4 Comments

RSS
  • s. says on: 15 maja 2012 at 19:14

     

    Kyousuke Motomi to kobieta. Informacja o tym znajduje się na pierwszym skrzydełku tomiku… Czytaj uważnie, zanim się zaczniesz wypowiadać.

    Jeśli uważasz, że historia w Dengeki Daisy jest sztampowa i do bólu przewidywalna – to się mylisz. Jesli uważasz, że Teru bezmyślnie wzdycha do wyidealizowego bohatera – mylisz się. Może pierwszy tom tego nie pokazuje, jednak z czasem wszystko się rozkręca.

    I tak – to jest manga shoujo – a shoujo – to prawie synonim romansu. Bo to ma się podobać dziewczynom, do nich jest skierowana. Ale znam osoby płci męskiej którym się Dengeki Daisy podobało.

    • sunnus says on: 17 maja 2012 at 01:29

       

      Bez takiego oburzenia. ;)
      Zdaję sobie sprawę, że to praktycznie romans jest, sam zresztą zaznaczyłem ten fakt w tekście. Komiks oczywiście nie był tragiczny, pierwszy tom jest dopiero wstępem do historii, no ale cóż, takie miałem odczucia, to i tak napisałem. Poza tym tu nie chodzi o gatunek, rodzaj, itp. Bardziej mam na myśli samą historię, słabo się po prostu prezentuje, chociaż nie na tyle słabo, ażeby tytuł skreślać po pierwszym tomie.

  • Joe says on: 21 czerwca 2012 at 18:05

     

    Samo użycie słowa „komiks” w twojej wypowiedzi świadczy o tym, że temat nie został przez ciebie zgłębiony. To jest manga. To tak jakbyś pomylił lirykę i epikę. Mangi są czarno-białe, produkowane w Japonii, czytane od prawej do lewej. Komiksy są Amerykańskie, kolorowe i czytane od lewej do prawej.

    • sunnus says on: 22 czerwca 2012 at 10:16

       

      Czyli ta sterta amerykańskiego, czarno-białego „Daredevila”, która leży na półce za mną, to niby co jest?

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

> >